Wydobywanie skrętu – czyli o co chodzi w stylizacji włosów kręconych

Twoje włosy ciągle się puszą, zamiast przybierać ładny skręt? Zapewne brakuje im odpowiedniej stylizacji! Pomoże Ci wydobywanie skrętu, czyli szereg zabiegów, które utrzymują loki i fale w ryzach. Zrób sobie herbatkę i usiądź razem z nami: wytłumaczymy Ci, o co w tym wszystkim chodzi! 😉 

Czemu włosy kręcone się puszą? Co zmieni w tym wydobywanie skrętu?

Kręcone włosy naturalnie przybierają formę zbitych pukli, układających się w loki bądź fale. W przypadku rozczesania ich szczotką czy grzebieniem naturalne ułożenie pasm zostaje naruszone… i każdy włos zaczyna odstawać w inną stronę. Właśnie to nazywane jest puchem. Tego rodzaju puch wynika jednak nie ze złej kondycji włosów: użytkownik szczotki wywołuje go sam. 😉

Niestety, naturalnie ułożenie loków zniszczyć mogą też czynniki naturalne, a w szczególności wilgoć. Sprawca zamieszania to punkt rosy, czyli moment, w którym woda zaczyna się skraplać. Określa go precyzyjnie stosunek temperatury powietrza do jego wilgotności – powstały z tych parametrów wykres wykorzystują nie tylko Włosomaniaczki, ale również meteorolodzy czy budowlańcy.

Kiedy punkt rosy jest niski, a wilgotność wysoka, na powierzchni kręconych włosów pojawia się puch.

Brzmi jak czarna magia? Bez obaw: na początku przygody nie musisz zagłębiać się w to zagadnienie. Wystarczy Ci świadomość, że pogoda może wpłynąć na powstanie puchu.

No dobra: jakie to ma znaczenie przy wydobywaniu skrętu? To proste – stylizacja rozwiązuje obydwa problemy zarazem:

  • wydobyty i utrwalony stylizatorem skręt łatwiej utrzymać w ryzach, a kwestie pogodowe mają na niego mniejszy wpływ,
  • ładnie zdefiniowane loczki wyglądają na tyle super, że nie kusi aż tak, żeby je czesać!

No właśnie, ostatni raz o kwestii czesania. Jako świadomy adept włosomaniactwa musisz wiedzieć, że nikt Cię nie ogranicza i możesz wybrać trzy drogi:

  1. wydobywanie skrętu i jego utrwalanie (o tym dzisiaj!),
  2. czesanie włosów kręconych w naturalnej formie, czyli nadawanie im puchu,
  3. wygładzanie włosów kręconych tak, aby przybliżyć je wyglądem do włosów prostych.

To, którą drogę wybierzesz, zależy tylko od Ciebie – obecnie dużo „zakręconych” decyduje się robić ze swoich pukli pasma proste, a trafić można i na zwolenników napuszonych fryzur retro. Nie ma w tym nic złego. Wybierz to, co podoba Ci się bardziej. Jeśli stawiasz na pierwszą opcję (albo po prostu chcesz dowiedzieć się, z czym to się je) – czytaj dalej! 😀

No i ten… zawsze możesz wypróbować wszystkie opcje, zanim zdecydujesz się na konkretną!

Wszystko zaczyna się od mycia – czyli jak wspomóc naturalny skręt włosów falowanych i kręconych

Wydobywanie skrętu włosów zaczyna się już na etapie mycia. Przede wszystkim, większość kręconowłosych rezygnuje z odżywek silikonowych nakładanych na długość włosów. Zabezpieczanie końców to kwestia dyskusyjna: część osób dopuszcza do użytku silikony, a część: zabezpiecza końce włosów lekkimi olejami, np. brokułowym.

Skąd wynika takie ograniczenie? Przede wszystkim: silikony rozprostowują skręt, bo zostają na włosach przez dłuższy czas – do odparowania lub momentu zmycia wodą czy szamponem, w zależności od rodzaju substancji. Część silikonów trudno zmyć też łagodnymi myjadłami, do których często skłaniają się „zakręcone”.

Druga sprawa to mocne skupienie się na pielęgnacji włosów. Częste olejowanie i trzymanie się równowagi PEH sprzyja regeneracji kręconych włosów, które najczęściej są wysokoporowate. Taki stopień rozchylenia łuski zależy trochę od genów, a trochę od obchodzenia się z włosami na co dzień – kto nie próbował nigdy wygładzać prostownicą kręciołków albo czesać ich „na chama”, niech pierwszy rzuci kamieniem.

Kiedy zadbasz w ten sposób o kondycję włosów, szybko zauważysz, że pukle łatwiej zbijają się w loki czy fale. Wysokoporowate włosy puszą się łatwiej – co lokom rzecz jasna nie sprzyja.

Unikanie silikonów i mocne skupianie się na obserwowaniu potrzeb włosów to filary uniwersalne. Dalsza część reguł mycia i pielęgnacji zależy od wyboru metody.

Metody? Co?

Już tłumaczymy!

Jak wydobyć skręt włosów

 

Piękne włosy wurly Mai (@maja_puente)

Metoda Curly Girl, tzw. CG

Curly girl, zwana skrótowo „CG” to metoda opracowana przez Lorraine Massey – fryzjerkę i specjalistkę od pielęgnacji. Plan działań przyjął się wśród Włosomaniaczek na tyle dobrze, że do dziś zaobserwować można jego ewolucję. Cała idea polega na wykluczeniu substancji, które wpływają negatywnie na skręt: czyli tych, które mogą go rozprostowywać lub powodować puszenie.

Kwestię rozprostowywania skrętu już omówiłyśmy: chodzi oczywiście o silikony. Bingo! Drugą grupą składników wykluczaną w metodzie są mocne detergenty (choć nie do końca: stosuje się je czasami ;-)). Zastępuje się je tzw. co-washami – odżywkami myjącymi i łagodnymi szamponami.

Dlaczego tak jest?

  • Jeśli w pielęgnacji nie ma silikonów, brakuje i warstwy ochronnej – włosy stają się więc mniej odporne na uszkodzenia czy przesuszenie. Mocne substancje myjące mogą więc przesuszać włosy, przy czym składniki pielęgnujące zawarte w odżywce myjącej, zamiast tego włos wypielęgnują.
  • Brak silikonów to też brak oblepienia – w CG nie ma podstaw do zmywania z włosów mocnych powlekaczy, bo po prostu ich nie ma. Odżywka myjąca lub łagodny szampon zmyje wszystko, co zmyć powinien, przy czym z niektórymi rodzajami silikonów poradziłby sobie tylko mocne detergenty. Mocne mycie przestaje być potrzebne, a więc i minimalizuje się szansa na niechciane przesuszanie włosów.
  • Składniki kondycjonujące zawarte w co-washu pielęgnują strukturę włosa i skórę głowy zarazem: są jedynym prawdziwym połączeniem szamponu i odżywki (nie to, co produkty „2 w 1” z reklam! ;-).
  • Odżywka i powstała z niej piana suną po włosach gładko, więc loki są mniej plątane podczas mycia. Niby szczegół, ale robi różnicę!

Mocny szampon nie jest całkowicie wykluczony w tej metodzie: używa się go do tzw. final wash, czyli całkowitego zmycia z włosów oblepiaczy przed rozpoczęciem „nowej drogi włosowej”. Potem można opcjonalnie stosować go raz na jakiś czas: np. 2 razy w miesiącu.

Co ważne – CG to nie tyle „metoda mycia”, co ogólny plan działania – może zawierać się w innych metodach mycia włosów. Osoba, która wyklucza silikony i stawia wyłącznie na łagodne myjadła może korzystać z absolutnie każdej z metod, po prostu wykluczając konkretne składniki i zamieniając szampon na co-washa. Podążanie zgodnie z zasadami CG może mieć jednak spory wpływ na efekty osiągane efekty. Jeśli np. Twoje włosy są wiecznie obciążone, dołożenie do wybranego planu mycia zasad CG może dołożyć oliwy do ognia.

DLA KOGO METODA CG, A DLA KOGO NIE?

Curly Girl sprawdzi się u osób, które liczą na maksymalną definicję i nie lubią, gdy odstaje choć jeden włos. Sprawdzi się również u osób ze sprężynkami – takie mycie najlepiej podkreśli ich naturalny skręt. To również dobry punkt wyjścia w przypadku włosów bardzo mocno zniszczonych. Nie ma lepszego zabezpieczenia włosów podczas mycia!

Jeśli jednak chcesz umiarkowanej definicji i nie przeszkadza Ci, kiedy część pasm „żyje własnym życiem”, to niekoniecznie metoda dla Ciebie. Podobne mycie nie sprawdzi się też u posiadaczy lekkich fal: te mogą stać się za bardzo obciążone.

Metoda OMO

„OMO“ – przyznaj, że brzmi to podobnie enigmatycznie, jak „CG”. 😉 Skrót można jednak równie łatwo odszyfrować:

O – odżywka

M – mycie

O – odżywka

Odżywka przed myciem i tuż po: wszystko jasne! Brzmi jak zabezpieczanie włosów na każdym etapie.

Czym jeszcze różni się OMO od CG? Dowolnością w kwestii wyboru produktu do mycia. Śmiało można używać w niej na co dzień szamponów: tych łagodniejszych i mocniejszych. Rzecz jasna, można dowolnie modyfikować rutynę pielęgnacyjną od siebie, i np. raz na jakiś czas myć włosy odżywką, a w inne dni szamponem.

Można powiedzieć, że OMO zawiera aspekty pielęgnacyjne z metody CG, ale nie zapewnia aż takiej definicji.

DLA KOGO METODA OMO, A DLA KOGO NIE?

OMO to świetny punkt wyjścia dla osób, którym zależy na maksymalnym odżywieniu, ale boją się nadmiernego obciążenia. Sprawdzi się również u osób, które nie są zwolennikami definicji, choć ich skręt jest mocny.

No… i u osób, które nie wyobrażają sobie mycia bez szamponu. Pielęgnacja musi być przyjemna, a nie stanowić przymus! 😊

OMO nie jest z kolei dla osób, które:

  • chcą maksymalnie podkreślić naturalne loki (patrz: metoda CG)
  • chcą lekkości i zaledwie delikatnej definicji (patrz: mycie „zwykłe”)

Mycie „zwykłe”

Cóż trudnego w umyciu włosów szamponem i nałożeniu potem odżywki? Nic. „Metoda zwykła” jest wręcz stworzona dla osób, którym nie chce się spędzać dodatkowych minut pod prysznicem. Szampon może jednak plątać włosy: szczególnie te o nieregularnym skręcie. Nie jest to najlepsza metoda dla osób, które liczą na świetną definicję… ale zdecydowanie najszybsza.

DLA KOGO ZWYKŁE MYCIE, A DLA KOGO NIE?

Najzwyklejsze w świecie mycie sprawdzi się u osób, które:

  • nie mają czasu,
  • nie liczą na spektakularne efekty,
  • mają włosy, które bardzo łatwo obciążyć,
  • lubią delikatny puch lub nie do końca zdefiniowany skręt włosów,
  • mają bardzo cienkie włosy i/lub wiecznie walczą o objętość.

Chcesz wydobyć skręt tak, by każdy loczek był na każdym miejscu? Twoje włosy potrzebują mocnej regeneracji? To niekoniecznie metoda dla Ciebie.

Wydobywanie skrętu włosów – dodatkowe rady

Chcesz jeszcze lepiej wydobyć skręt? Pomoże Ci:

  • Mycie samymi opuszkami – co nie jest tak oczywiste, bo reklamy przyzwyczajają do pocierania skalpu całą poduszką dłoni. Dotykanie palcami wyłącznie skóry głowy umożliwia umycie włosów w ich naturalnym ułożeniu – bez plątania.
  • Rozczesywanie włosów na odżywce – jeśli Twoje loki czy fale wydają się wiecznie zaplątane jeden o drugi, po nałożeniu odżywki rozczesuj włosy grzebieniem o szeroko rozstawionych ząbkach. Umożliwi Ci to wstępne wydzielenie mniejszych pasm.
  • Mycie w tej samej pozycji, co stylizacja – jeśli zamierzasz stylizować włosy pochylając się nad wanną czy prysznicem, myj włosy w takiej samej pozycji; jeśli preferujesz stanie, stój.
  • Używanie odżywki bez spłukiwania – pozwala zmiękczyć włosy i wstępnie je utrwalić. Taki krok jest opcjonalny – najlepiej na początku wyczuć układanie włosów na samym żelu, a potem dokładać do tego dodatkowe kroki.
  • Denman. Po prostu Denman – akcesorium, które ponoć czyni cuda. Niewiele wiemy na ten temat: Tobie na pewno uda się coś znaleźć, ale zalecamy zacząć od podstaw i temat drogich akcesoriów na razie odpuścić. 🙂

Wydobywanie skrętu włosów falowanych

 

Włosy Klaudii (@fale_czy_loczki)

Jak wydobyć skręt włosów? Czas na stylizację!

Mycie przygotowuje włosy pod prawidłową stylizację – tak samo, jak na nawilżonej skórze najlepiej trzyma i prezentuje się makijaż. Tuż po nim wreszcie można przejść do właściwych działań.

Odsączanie włosów, czyli wstępne wydobywanie skrętu

Po pierwsze: liczy się moment odsączania włosów. Nie wycieraj ich od razu. Zamiast tego tuż po zmyciu odżywki delikatnie ugniataj włosy, odsączając w ten sposób wodę. Jeśli używasz odżywki bez spłukiwania, zacznij odciskanie wody chwilę po jej rozprowadzeniu. Prawidłowy ruch to:

  1. umieszczenie końcówki pukla włosów na poduszce dłoni,
  2. podniesienie go do góry (tak, by się zwinął),
  3. delikatne zaciśnięcie pięści.

Taki ruch pomaga wstępnie wydobyć skręt i podzielić włosy na mniejsze sekcje. Włosy po nałożeniu stylizatora są mniej plastyczne (bo i bardziej sklejone ;-)) – zdecydowanie warto wstępnie ułożyć pasma włosów tuż po myciu.

Kiedy włosy wstępnie wytracą wodę, ale po mocniejszym naciśnięciu wciąż będzie z nich ciekło, czas na kosmetyk utrwalający: piankę lub żel.

Czas na stylizator! Wydobywanie skrętu na żel, piankę, krem czy bs

Wstępnie ułożonym włosom czas nadać kształt i go utrwalić. Można zrobić to za pomocą:

  • Pianki – sprawdzi się najlepiej u posiadaczy fal i osób, które obawiają się, że nie wyczują żelu – od czegoś trzeba zacząć! 😉 Śmiało skorzystać mogą też z niej osoby, których wymarzony skręt jest utrwalony tylko do pewnego stopnia.
  • Żelu – służy do mocnego wydobycia skrętu i utrwalenia go „na mur-beton”. Po żelu loki czy fale utrzymane są w ryzach przez długie godziny (a nieraz: do następnego mycia) i nie reagują aż tak na czynniki zewnętrzne takie, jak wilgoć. Znaleźć można delikatniejsze i mocniejsze żele: każdy z nich zapewni jednak większy „hold” niż pianka.
  • Kremu – alternatywa dla żelu. Sprawdza się szczególnie u osób, których skręt przypomina ruloniki.
  • Odżywki bez spłukiwania – to opcja jeszcze bezpieczniejsza i lżejsza niż pianka. Dodatkowa porcja może śmiało zastąpić normalny stylizator u osób, które chcą wypróbować najpierw najdelikatniejszy „hold”.

 

A oto piękne fale Klaudii (@senmorta). Delikatny skręt też można utrwalać!

Użyć można gotowego produktu albo zacząć od najtańszej opcji DiY – tzw. glutka z siemienia lnianego. Stylizatory można też dowolnie łączyć: sprawdzi się to szczególnie w przypadku osób, na których głowie występują naturalne loki i fale zarazem (to tzw. wurly). Żel nałożony w strategiczne miejsca na warstwę pianku czy kremu umożliwi też uzyskanie mocniejszego holdu w miejscach, które z jakiegoś powodu nigdy nie trzymają skrętu.

No dobra: jak to właściwie nałożyć? Wystarczy rozmasować niewielką porcję produktu w dłoniach, a następnie przejechać po wybranych pasmach dłońmi złożonymi jak do modlitwy (tzw. „praying hands method”). Produkt należy nakładać od samej nasady, nie zapominając o okolicy tyłu głowy. Po dokładnym rozprowadzeniu czas na ponowne ugniatanie. W tym momencie masz największą kontrolę nad formowaniem się fal czy loków: gnieć włosy do momentu, w którym będziesz zadowolony z wydobycia skrętu. Pod koniec połóż na dłonie delikatny ręcznik, wykonany np. z gładkiej bawełny lub wiskozy bambusowej i wyciśnij włosy z resztek wody – wykonując takie ruchy, jak poprzednio.

PROTIP: Jeśli chcesz łagodniejszego holdu, nie wyciskaj włosów w ręcznik. Woda odrobinę rozrzedzi kosmetyk stylizujący.

Plopping – dodatkowa opcja podkręcenia naturalnego skrętu!

Ten krok jest w pełni opcjonalny, ale pomaga z wydobywaniem skrętu – szczególnie w przypadku osób, które nie potrafią jeszcze wyczuć wyciskania pasm w prawidłowej pozycji. Umożliwia też uzyskanie dodatkowej objętości u nasady.

O co chodzi? Wystarczy rozłożyć na płaskiej powierzchni koszulkę rękawami do dołu, pochylić się i umieścić na materiale końcówki włosów. Wtedy wystarczy już tylko przysunąć głowę do koszulki tak, by włosy ułożyły się na materiale. W kolejnym kroku należy położyć pozostałą część materiałów na tyle głowy i zawiązać rękawy koszulki.

Koszulkowanie włosów to opcja, która nie kosztuje nic – choć łatwiej wykorzystać do ploppingu turban. Co kto woli!

W takim zawiniątku należy chodzić co najmniej kilkanaście minut. Dzięki temu, że materiał utrzymuje loki tuż przy głowie, fryzura nabiera objętości od nasady i zyskuje na definicji.

Suszenie włosów

Włosy mogą wprawdzie wyschnąć naturalnie, ale dodatkowa warstwa kosmetyków znacznie wydłuża proces. Najłatwiej sięgnąć więc po suszarkę – ostatnio głośno zresztą o tym, że odpowiednie suszenie (ciepłym lub chłodnym nawiewem) wcale nie szkodzi. Wydobycie skrętu wspiera przy tym wymienna końcówka: tzw. dyfuzor. Podczas gdy zwykły strumień powietrza rozdmuchuje loki, zamiast je utrwalać, dyfuzor przez cały proces suszenia utrzymuje je w ryzach.

Podczas suszenia wystarczy umieścić końcówkę włosów na końcówce i delikatnie przybliżyć ją do skalpu. Po włączeniu nawiewu i wysuszeniu sekcji należy wyłączyć suszarkę, delikatnie odwinąć lok z wypustek i przejść do suszenia następnej sekcji.

Odgniatanie „sucharków”

Nie przestrasz się, jeśli po tylu trudach Twoje włosy przybiorą postać loków spryskanych toną lakieru. Od finału metamorfozy dzieli Cię ostatni krok: odgniecenie sklejonych (stuprocentowo suchych!) pasm. Kiedy to zrobisz, zobaczysz, jak Twoje włosy ułożyły się naprawdę. Good hair day nadchodzi!

Dłonie bolą? Wraz z praktyką przywykniesz – a praktyka właśnie nadchodzi, bo czas powrócić do zaciskania pięści. Podczas odgniatania sucharków wykonać musisz ruch taki sam, jak wtedy, gdy odgniatasz mokre włosy. Dzięki temu uwolnisz włosy z suchego filmu i zyskasz mięsiste, nieprzestylizowane fale. Czynność tę możesz wykonać:

  • suchymi rękoma,
  • przez materiał,
  • wykorzystując lekki olejek.

Jedyna zasada to odciskanie stuprocentowo suchych włosów. Te lekko wilgotne mogą rozluźnić się i poplątać.

sucharki-wlosy

 

Przykładowe zdjęcie Loków Wiktorii (@xhasturyx) przed odgnieceniem sucharków…

 

…i po odgnieceniu

*Stylizacja ekspresowa dla zabieganych

Nie każdy ma czas. Zrozumiałe! Wersja ekspres to:

  1. Szybkie nałożenie odżywki bez spłukiwania.
  2. Nałożenie na nieodciśnięte pasma włosów pianki lub kremu (rozprowadza się prościej, niż żel) i rozpoczęcie ugniatania. Ugniatanie od razu z ręcznikiem znacznie przyspieszy ten proces, ale skręt może nie być idealnie zdefiniowany.
  3. Zostawienie włosów do naturalnego wyschnięcia lub użycie dyfuzora.
  4. Odgniecenie suchych włosów z „sucharków”.

Wydobywanie skrętu… i co dalej? Jak utrzymać efekty stylizacji włosów kręconych jak najdłużej?

Wiesz już, jak wydobyć skręt włosów – przyznasz pewnie, że po tak długiej rutynie szkoda byłoby zaprzepaścić efekty w kilka chwil. Skręt włosa utrzyma się, jeśli:

  • Będziesz używać odpowiednich akcesoriów – gumki z metalowymi elementami odpadają, bo powodują odgniecenia. To samo tyczy się szorstkich lub twardych materiałów. Najlepsza opcja to jedwab – nieśmiało polecamy siebie i swoje gumki! ❤️ Wypróbować możesz też poszewki lub turbany jedwabne. Loki po nocnym zetknięciu z gładkim materiałem nie będą ani trochę odgniecione.
  • Zaczniesz wiązać włosy do snu – najlepsza opcja to tzw. ananas, czyli wysoki kucyk na czubku głowy z luźno wypuszczonymi włosami. Tak związane włosy nie stykają się aż tak z twarzą czy poduszką i łatwo odgarnąć je do tyłu przy zmianie boku. Ponadto, fryzura zapewnia rano dodatkową objętość u nasady!
  • Odzwyczaisz się od zabawy włosami – dużo osób maniakalnie dotyka włosy: szczególnie „zakręcone” przyzwyczajone do prostych włosów traktowanych prostownicą. Im mniej dotykania, tym dłużej utrzyma się skręt.
  • Zaczniesz reanimować skręt włosów – kręcone włosy na któryś dzień z rzędu nie wyglądają tak, jak tuż po wysuszeniu. Pomocna jest tu reanimacja, czyli psikanie pasm wodą i ponowne ugniatanie (z dodatkową porcją stylizatora lub bez).
  • Pokochasz swoje włosy – tak, dobrze widzisz. Wydobycie skrętu to dość długa rutyna: jeśli zaczniesz realizować jej kroki z przyjemnością, efekty będą znacznie lepsze, niż gdybyś miała się do czegoś zmuszać. Jeśli już teraz widzisz, że to nie dla Ciebie i jesteś zwolenniczką prostych włosów i gładkiej tafli: pamiętaj, że zawsze możesz wygładzać, zamiast wydobywać!

Wydobywanie skrętu włosów kręconych

 

Cudne loki Laury (@curly.wurly_hair)

Powodzenia w wydobywaniu skrętu włosów! Niech fale i loki będą z Wami! ❤️

Zobacz nasze produkty

OUTLET Czekoladowa Minilousia

18,90 

Jedwabisia Lousia oliwkowa

69,90 

Czarny turban

239,90 

Granatowa Lousia

44,90 

Dodaj komentarz