Zapuszczanie włosów – jak maksymalnie zwiększyć przyrost? Holistyczne podejście do zapuszczania włosów

Naturalne tempo porostu włosów uzależnione jest od wielu czynników. Na szczęście, każdy może przyspieszyć je odpowiednią pielęgnacją i stylem życia. Wyjaśniamy, jak to zrobić… i nie pogubić się w nadmiarze internetowych przepisów i „lifehacków”. Rozbijmy razem zapuszczanie włosów na czynniki pierwsze!

Chcę mieć długie włosy… i co dalej? Zapuszczanie włosów – cała prawda

Sfermentowana woda ryżowa, wcierka z cebuli i kozieradki, maść końska, a w wersji dla leniwych: gotowe preparaty przeznaczone typowo do pielęgnacji skalpu… Jeśli przeglądasz Internet w poszukiwaniu sposobów na szybkie zapuszczenie włosów, zapewne gubisz się w nadmiarze podobnych rekomendacji produktów czy przepisów znanych od tysiącleci Chińczykom i Hindusom.

woda ryżowa na porost włosów

Powiemy Ci coś w sekrecie. Nie musisz testować w ferworze wszystkich metod z blogów, YouTube’a czy Instagrama. Znacznie ważniejsze od przyrządzania mikstur są:

  • Twoje podejście,
  • podstawowa czynność, którą, tak czy siak, wykonujesz na co dzień – mycie skóry głowy.

Jeśli skalp (czyli skóra głowy ;-)) nie będzie oczyszczony, a na jego powierzchni wystąpią dermatozy, nie pomoże ani wcierka, ani eliksir z plemienia Yao. Dopiero z doprowadzonej do optymalnego stanu skóry wyrosnąć mogą zdrowe włosy – i dopiero na tak przygotowanym skalpie zadziała jakikolwiek produkt przyspieszający porost.

Nie przebieraj więc w przepisach, tylko zacznij zmieniać swoją rutynę krok po kroku – w pierwszej kolejności zajmiemy się właśnie Twoim myciem!

Rola prawidłowego mycia przy zapuszczaniu włosów

Wyobraź sobie, że nakładasz drogie kremy i sera na twarz, z której nigdy nie zmywasz makijażu. Aplikowanie wcierek na skórę głowy również nie przyniesie rezultatu, jeśli Twoje mieszki włosowe będą przytkane warstwą łoju – składniki po prostu nie przedostaną się do wewnątrz.

Stopień oczyszczenia skóry zweryfikuje najlepiej trycholog przy pomocy specjalnej kamery. Przy okazji wizyty dowiesz się, jaką masz gęstość i grubość włosów i czy nie widać u Ciebie początków łysienia – a nie ma nic lepszego niż weryfikacja parametrów „przed” i „po” holistycznej kuracji na porost włosów!

trycholog

Jeżeli jednak chcesz zapuścić włosy jak najmniejszym kosztem, omiń na razie temat trychologa i wykonaj prosty test. Wystarczy, że przejedziesz kilka razy zdezynfekowaną szpatułką (lub paznokciem) po skórze głowy. Jeśli na narzędziu zostaje „coś” – skóra jest niedostatecznie oczyszczona.

„Ale o co chodzi? Przecież tyle mówi się o tym, że wystarczy myć włosy łagodnie?”

Już tłumaczymy! Stopień oczyszczenia, który nie przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu i zapewnia świeżość włosów, nie zawsze jest równoznaczny z dokładnym oczyszczeniem w ujęciu trychologicznym. Dopóki skóra głowy nie jest idealnie czysta, składniki nie przenikną tak dobrze, jak by mogły – nawet jeśli Ty sam czujesz się dobrze w skalpie oczyszczonym jedynie do pewnego stopnia. Zapuszczanie włosów najlepiej połączyć zatem z dokładniejszym niż dotąd myciem. Już mówimy, jakim!

Jak myć głowę, żeby włosy szybciej rosły?

Czas przejść do praktyki!

Po pierwsze: nie bój się mocniejszych detergentów. Są potrzebne w pielęgnacji włosów i skóry. Jeśli totalnie przestawiłeś się na myjadła łagodne, czas raz w tygodniu powrócić do starego dobrego „rypacza” opartego na SLeS, SMS czy SCS. Jeśli zaś już teraz czujesz, że Twoja głowa jest wiecznie niedomyta przy używaniu łagodnych szamponów – bez obaw postaw na szampony o średniej mocy używane na co dzień. „Rypacz” używany raz w tygodniu będzie OK zarówno przy myciu na co dzień łagodnym, jak i średnim szamponem. Z czasem być może uznasz nawet, że chcesz pozostać wyłącznie przy mocnym szamponie: do tego potrzebna jednak wnikliwa obserwacja skóry.

Co z wrażliwcami? Jeśli podczas mycia włosów i bezpośrednio po nim czujesz ściągnięcie czy suchość i musisz pozostać przy łagodnych myjadłach, stosuj wcierki przede wszystkim w dni, w które używasz „rypacza”.

Po drugie: jeśli dwukrotne mycie nie sprawia Twojej skórze dyskomfortu, zacznij je stosować. Zapewni Ci stuprocentowe domycie (tak – ponownie chodzi o domycie w ujęciu trychologicznym). Pierwsze mycie rozpuści brud, a drugie – pozwoli Ci się go pozbyć.

Po trzecie: zadbaj o delikatny masaż skóry głowy podczas mycia. Poświęć na niego 2-3 minuty – tym sposobem nie dość, że lepiej domyjesz skalp, to jeszcze poprawisz ukrwienie skóry głowy już na etapie kąpieli. Jeśli do tej pory myłeś włosy na szybko, jedynie dotykając poszczególnych partii głowy jedna po drugiej, czas bardziej skupić się na myciu.

Po czwarte: nie daj się zwieść szamponom na porost. Są na skórze zbyt krótko, by zadziałać dostatecznie. Kilkuminutowy masaż skóry podczas mycia da Ci więcej, niż nakładanie szamponu, który „przyspiesza porost włosów”. Tego typu kosmetyki możesz potraktować jak wisienkę na torcie.

Pamiętaj!

Komfort skóry jest najważniejszy. Jeśli po dwukrotnym myciu skóra „czuje się dobrze”, możesz działać. Jeśli nie: pozostań przy swojej rutynie, pobudzaj porost od wewnątrz i stosuj wcierki przede wszystkim w dni, w które oczyszczasz skalp mocniej.

szybkie zapuszczanie włosów

Peeling skóry głowy a zapuszczanie włosów

Peelingi oczyszczają skalp z warstwy krystalizacji oraz substancji, z którymi nie radzi sobie szampon. W tak oczyszczoną skórę wnikną wszystkie składniki – armia baby hair nadchodzi!

Peelingi skóry głowy nie tylko pozwalają wcierkom działać, ale także pomagają w walce z nadmiernym przetłuszczaniem czy łupieżem: w końcu z niedostatecznie oczyszczonej skóry wydziela się jeszcze więcej łoju, a łój to świetna pożywka dla grzybów.

Zapuszczasz włosy? Wykonuj peeling raz w tygodniu. Wybierz preparat chemiczny/enzymatyczny/żelowy lub scrub oparty na kuleczkach jojoba. Ścierniwa takie, jak cukier czy pestki owoców są zbyt nieregularne i ostre, przez co mogą powodować mikrouszkodzenia na powierzchni włosów. Są przeznaczone przede wszystkim dla osób doświadczonych lub dla posiadaczy mocnych, grubych włosów i „pancernej” skóry.

Wcierka – prawdziwy booster porostu

Skóra dostatecznie oczyszczona? Czas zacząć akcję „porost włosów”! To moment na wprowadzenie wcierek, czyli produktów dostarczających skórze składników odżywczych, pobudzających mieszki włosowe do pracy.

Wcierki na porost włosów dzielą się na alkoholowe i bezalkoholowe.

Alkohol działa przesuszająco, ale stanowi również tzw. promotor przenikania. Wcierka oparta na alkoholu sprawdzi się osobom, które chcą szybko zapuścić włosy i nie zmagają się z nadmierną suchością (często równoznaczną z przetłuszczaniem). Najbezpieczniej używać jej na kilka godzin przed myciem i stosować zamiennie ze wcierkami bardziej nawilżającymi. Wrażliwcy powinni stosować ją maksymalnie 2 razy w tygodniu.

Przesuszone i wrażliwe skalpy polubią się znacznie bardziej ze wcierkami bezalkoholowymi. Preparaty alkoholowe mogą stanowić dla nich dodatkowe „wsparcie” raz na kilka dni. Wcierki bezalkoholowe działają łagodniej i nie aż tak spektakularnie, jak alkoholowe, ale świetnie przywracają komfort i nawilżenie skórze.

Jakich składników szukać w składzie?

Zapuszczanie włosów wspierają przede wszystkim składniki drażniące, a w efekcie: przyspieszające krążenie krwi. Mowa przede wszystkim o składnikach takich, jak:

  • Kapsaicyna (Capsicum/Capsicum Annuum Fruit Extract)
  • Kofeina (Caffein)
  • Arnika góska (Arnica Montana)
  • Olejki eteryczne
  • Ekstrakty z żeń-szenia (Ginseng Extract), imbiru (Zingiber Officinale Extract), cynamonu (Cinnamomum Zeylanicum (Cinnamon) Bark Extract) czy chrzanu (Cochlearia Armoracia Root Extract)
  • Oleje, ekstrakty i maceraty musztardowe (z gorczycy), łopianowe i rycynowe, np.: PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Brassica Alba Seed Oil,  Arctium Lappa Root Extract

Działanie powyższych składników wspierają składniki kondycjonujące i nawilżające. Ich zadanie polega na dostarczeniu skórze witamin i minerałów, przywróceniu odpowiedniego pH oraz na działaniu antybakteryjnym czy łagodzącym. Takie szerokie spektrum działania oznacza tylko jedno: wsparcie porostu! Do grupy takich składników zaliczają się m.in:

  • Wszelkie nawilżacze: np. gliceryna (Glycerin), aloes (Aloe Barbadensis Leaf Juice), pantenol (Panthenol), kwas mlekowy (Lactic Acid)
  • Wszelkie ekstrakty roślinne (-exctract), szczególnie z kozieradki (Trigonella Foenum Graecum Seed Extract)
  • Niacynamid (Niacinamide)
  • Biotyna (Biotin)
  • Proteiny i aminokwasy, np. Hydrolyzed Keratin, Arginine HCI

Wszystkie wymienione wyżej składniki nie tylko wspierają porost, ale także dostarczają składników odżywczych włosom u nasady. W czasie zapuszczania z pewnością zauważysz, że rosną Ci coraz zdrowsze włosy! Być może dostrzeżesz też nowe włoski (szczególnie przy linii czoła). To tak zwane baby hair!

Metodologia i systematyka

Efekty będą jeszcze lepsze, jeśli aplikowanie wcierki wzbogacisz o masaż skóry głowy. To jedyny darmowy sposób na polepszenie przepływu krwi… a poza tym, stanowi samą przyjemność!

Wcierkę staraj się aplikować 3-4 razy w tygodniu, cały czas obserwując skórę głowy. Jeśli po kilku tygodniach zauważysz, że skalp reaguje dobrze, możesz zacząć używać produktu nawet codziennie. Zachowaj jednak ostrożność przy wprowadzaniu do codziennego użytku wcierek opartych na alkoholu. Nowy produkt tego typu najlepiej wprowadzać do pielęgnacji stopniowo i stosować go zamiennie ze wcierką bez alkoholu… no, chyba że mowa o skórach „ze stali”! 🙂

Jeśli masz problem z systematycznością albo zapominasz, w który dzień przypada użycie którego produktu – pomoże Ci nasz dziennik włosomaniaczki.

Co w umyśle, to na ciele – ile zmienia czynnik psychiczny

Na stan skóry, włosów i paznokci wpływa bezpośrednio samopoczucie. Pod wpływem długotrwałego stresu, organizm uwalnia związki chemiczne skracające fazę wzrostu włosów.

Innym niepożądanym efektem jest niedokrwienie mieszków włosowych. Wcierki drażniące (zawierające np. kapsaicynę) nie podziałają spektakularnie na skórę z zaburzeniami krążenia: pomogą osiągnąć zaledwie warunki optymalne. Przyspieszenie porostu stoi tutaj poziom wyżej – jest możliwe do osiągnięcia, kiedy skóra pracuje prawidłowo.

Pamiętaj: to, co w umyśle, odbija się na ciele. Dopóki więc nie doprowadzisz do optymalnego stanu psychiki, włosy mogą najzwyczajniej rosnąć wolniej i szybciej przechodzić w stan spoczynku. Pomogą Ci psychiatra, psycholog, endokrynolog czy dietetyk – w zależności od podłoża Twoich problemów.

włosy zapuszczanie

Problem często pomijany: „Ja chcę szybko zapuścić włosy! Najlepiej JUŻ!”

Zainteresowanie pielęgnacją włosów przychodzi gwałtownie. Tyle wiedzy, tyle zagadnień – człowiek aż chce wiedzieć wszystko. Zmienia rutynę. Kupuje nowe kosmetyki, często bez opamiętania. Zaczyna pić skrzyp i pokrzywę. Aplikuje gotowe wcierki, w międzyczasie gotując zdrowy obiad pełen zieleniny i protein. Leci podcinać końcówki, czytając o nowych metodach na zapuszczanie. Fascynuje się długimi włosami i porównuje je ze swoimi.

I wypatruje efektów. Przygotowuje koszulkę w paski do mierzenia porostu, wykopuje z dna szuflady miarkę. A potem mierzy włosy dzień w dzień i odlicza dni do daty, w której – według skomplikowanych obliczeń – włosy osiągną wymarzoną długość. Jeśli dodatkowo dochodzi do tego fiksacja pod tytułem: „długie włosy = lepsze włosy”, organizm, który na pozór nie doświadcza stresu… doświadcza go aż nadto.

Spokojnie, powoli! Aby włosy rosły zdrowe i Ty musisz czuć się dobrze sam ze sobą: bez względu na obecną długość i gęstość włosów. Jesteś piękna. Nawet w krótkich czy rzadkich włosach.

Zdrowa dieta a zapuszczanie włosów – dbaj o włosy od wewnątrz!

W procesie zapuszczania włosów liczy się nie tylko to, co dostarczasz włosom od zewnątrz. Równie duże znaczenie ma Twoja codzienna dieta.

Zaraz, zaraz: pewnie już masz w głowie przepisy na zielone szejki na porost. To świetne wsparcie, ale… nigdy nie zastąpi bilansu. Jeśli jesz niezdrowo, a w Twojej diecie brakuje konkretnej grupy składników (białka/węglowodany/tłuszcze), mikstury na porost nie pomogą.

Najpierw więc zadbaj o zdrową, zróżnicowaną dietę, a potem pobaw się we wzbogacanie jej o cenne dla włosów substancje. Jeśli chcesz zapuszczać włosy, spożywaj składniki takie, jak:

  • Siemię lniane – uwaga, łyżeczka pestek dosypana do posiłku 2 razy w tygodniu wystarczy, z siemieniem łatwo przesadzić!;
  • „Zielenina” – mowa o selerze naciowym, natce pietruszki, szczypiorku czy koperku;
  • Warzywa strączkowe;
  • Skrzyp i pokrzywa – uwaga na działanie moczopędne! Należy pić napar z przerwami, np. miesiąc picia, 2 miesiące przerwy;
  • Źródła zdrowych tłuszczy – to orzechy, nasiona, pestki, tłuste ryby czy awokado zawierają cenne nienasycone kwasy tłuszczowe;
dieta na zapuszczanie włosów

Halo halo, a suplementy diety? Sprawa prezentuje się prosto. Jeśli chcesz móc powiedzieć: „zapuszczam włosy świadomie”, nie suplementuj bez zrobienia badań. Popularnym błędem jest przykładowo przyjmowanie końskich dawek biotyny bez stwierdzenia niedoboru. O ile zróżnicowana dieta czy picie skrzypu rzadko kiedy prowadzi do przewitaminowania, suplementacja już może: najpierw zbadaj więc poziom witaminy, którą chcesz przyjmować i oblicz, czy po dostarczeniu dawki określonej w suplemencie nie przekroczysz górnej granicy normy.

Zabezpiecz końcówki włosów – czyli jak nie zaprzepaścić efektów zapuszczania włosów!

„Włosy stoją w miejscu” – często wydaje się tak osobom, które zapuszczają włosy miesiącami, jednocześnie nie dbając o końcówki. Dochodzi wtedy do wykruszania się włosów – tyle, ile zapuścisz od nasady, jednocześnie kruszy się „od dołu”.

Rozwiązanie? Dbaj o końce!

  • Regularnie podcinaj końcówki – jeśli masz bardzo zniszczone włosy, zetnij najbardziej zniszczoną część, a potem: chodź podcinać włosy albo co 3-4 miesiące, albo wtedy, gdy zauważysz rozdwojone końcówki. PROTIP: Jeśli krótkie włosy źle wpływają na Twoją psychikę, podcinaj stopniowo włosy o tyle samo centymetrów, ile Ci urosło. Tym sposobem w końcu osiągniesz tę samą długość, co wcześniej… ale znacznie zdrowszą!
  • Dbaj o zabezpieczanie końcówek – na kondycję włosów wpływa w dużej mierze to, czy je zabezpieczasz! Uszkodzenia mechaniczne czy rozdwojone końce nie będą już stanowić zagrożenia dla Twoich końcówek, jeśli zaczniesz codziennie nakładać na nie serum silikonowe lub olejowe. Wystarczy, że rozsmarujesz na końcówkach swoich włosów kroplę kosmetyku – taka czynność doda włosom blasku i je zabezpieczy.
  • Wybierz akcesoria odpowiednie dla włosów – końce niezwykle łatwo uszkodzić metalowymi łączeniami, w które włosy najzwyczajniej się wplątują, co skutkuje urwaniem włosów przy próbie zdjęcia gumki. Na włosach powstają też mikrouszkodzenia w kontakcie ze zbyt szorstkim materiałem. Rozwiązanie to dostępne w naszym sklepie gumki jedwabne: delikatne, gładkie i elastyczne! Ich używanie nie wpływa w żaden sposób negatywnie na strukturę włosa.

Przy okazji pielęgnacji końcówek, zapewne zainteresujesz się też tym, jak możesz zmienić całą Twoją pielęgnację włosów – równowaga PEH czy olejowanie posłużą pasmom od nasady aż po końce, wspierając ich kondycję!

To jak? Z kim zapuszczamy włosy w tym roku? Życzymy efektu: „włosy rosną jak na drożdżach!”.

Zobacz nasze produkty

Jedwabisia Lousia brudnoróżowa

69,90 

OUTLET Złota Otoczka Koczka

127,90 

Duomalousia niebieska

33,90 

Biała Lousia

44,90 

Dodaj komentarz